DWA OBLICZA PRAŁATA HENRYK JANKOWSKI BURLIŃSKI
Opis
DWA OBLICZA PRAŁATA HENRYK JANKOWSKI BURLIŃSKI Przypominam sobie, że gdy Sławek po raz pierwszy dzwonił do mnie i prosił o pozwolenie na pozostanie na noc, to mówił, ze Sebastian C. (chłopak, który od młodych lat był u księdza na plebanii) również tam często zostaje na noc u księdza Jankowskiego. On mi mówił, że spał w pokoju gościnnym u góry tj. w pokoju św. Brygidy. Po jakimś czasie okazało się, że to nieprawda i że syn nocował z księdzem w jednym łóżku. Wielokrotnie, jak zabierałam Sławka z plebanii domu, zauważyłam, że ksiądz Jankowski na pożegnanie całuje Sławka prosto w usta. Nie był to przypadkowy pocałunek ani muśniecie, a celowo ukierunkowany na usta mego syna. W domu zapytałam Sławka: „a co to ksiądz cię w usta całuje?”. Syn mi odpowiedział, że ksiądz wszystkich chłopców całuje w usta.
