Zawsze w drodze - Sebastian Herzog - książka wyd. 2020
Opis
Zawsze dokądś mnie gnało. Kiedy miałem pięć lat, pojechaliśmy Syreną 105 (polska marka samochodu z lat siedemdziesiątych XX wieku) z rodzicami i trzyletnim bratem do Rumunii. Jakby tego było mało, ten czterdziestokonny silnik, umieszczony pod maską szumnie nazwanego samochodem pojazdu, ciągnął jeszcze przyczepę kempingową. Dzisiaj trudno mi pojąć, jak to się w ogóle mogło udać. Jakim cudem? Czy przeforsowane zostały jakieś prawa natury? Czy ktośjeszcze nam w tym pomagał? Nie wiem i chyba nie dowiem się tego, dopóki nie stanę przed obliczem Boga. Wiele pytań czeka na odpowiedzi, jednak może akurat nie wszystkie są istotne…Niespodziewanie, pewnego dnia do mojego serca zawitała wiosna, a może nawet lato. Nie wiedziałem jak to nazwać. Przyszło niewiarygodnie miłe odświeżenie. Dotyk tak cudowny, że nie wiedziałem, jak mam się zachować. Nie wiedziałem, dlaczego akurat do mnie i co mam z tym zrobić? Wiele tysięcy kilometrów od mojego rodzinnego miasta zapukał do mnie sam Bóg. Na początku myślałem, że to jakaś pomyłka, nie ten adres. Ja Boga nie szukałem, do niczego nie był mi potrzebny, jakoś niespecjalnie miałem dla Niego zajęcie. Przyznaję, nie zawsze dobrze mi się w życiu wiodło, ale nie aż tak tragicznie, żeby sam Stwórca musiał interweniować. Były problemy, przeszkody, trudne sytuacje, ale wiedziałem, że prędzej czy później poradzę sobie z nimi.
Po co od razu angażować w to Boga?
