Ciszej proszę siła introwersji w świecie który nie może przestać gadać
Opis
Introwertycy często są postrzegani jako aspołeczni, inni, dziwni. Społeczeństwo żyjące w szybkim, rozgadanym świecie akceptuje raczej temperament ekstrawertyczny. Pożądane są takie cechy jak towarzyskość, asertywność i rozmowność. Już w szkole chwali się uczniów za aktywność, a zamkniętych w sobie gani za bierność, praca w grupach uważana jest za efektywniejszą niż indywidualna.
Tymczasem co najmniej jedna trzecia spośród otaczających nas osób to introwertycy. Uświadomienie sobie tej liczby powinno wyciągnąć ich z marginesu „dziwnych” i „obcych”. Nie spotkamy ich na imprezach, bo zamiast nich, wolą czytać książki w domowym zaciszu. Zamiast wypowiadanego potoku słów możemy u nich liczyć na uważne słuchanie. To właśnie osoby o skrytym charakterze są odpowiedzialne za najwspanialsze dokonania, by przytoczyć choćby obrazy ze słonecznikami Vincenta van Gogha czy wynalezienie osobistego komputera.
Susan Cain w swojej książce „Ciszej proszę…” kieruje reflektor na skrytych w sobie milczków, ukazując ich w zupełnie innym, niż dostrzegamy, świetle. Autorka zaznacza, że o tym, na którym biegunie temperamentu się znajdziemy decyduje nie tylko otoczenie, ale i geny. Podkreśla, że introwertycy potrafią osiągać wyznaczone sobie cele, są bardzo wartościowi i nadają się na liderów. Bardzo ważne jest dla nich natężenie bodźców które odbierają, mają mocno wykształcony “self-monitoring”.
Cain swoje rozważania opiera na wynikach badań naukowych, korzysta z biologii i neuropsychologii, ujawniając nieznane dotąd różnice między ekstrawertykami a introwertykami. Autorka pisze z pasją kilka zapadających w pamięć, fascynujących opowieści o rzeczywistych postaciach, które pokazują, jak bardzo rozgadany (a może przegadany?) świat traci nie doceniając „cichych” osób. „Ciszej proszę…” może także stanowić poradnik, w jaki sposób skuteczniej radzić sobie z różnicami w relacjach pomiędzy ekstrawertykami a introwertykami czy jak wzmacniać poczucie własnej wartości w zamkniętym w sobie dziecku. Lektura będzie wyzwalająca dla wszystkich, którzy identyfikują się z „milczkami”, a tym bardziej aktywnym pomoże w zrozumieniu introwertyków. "Nie traktuj introwersji jako choroby, z której należy się jak najszybciej wyleczyć", pisze autorka. Raczej spójrz na nią jako źródło siły.
