Wielbij duszo moja Pana Śpiewnik kościelny - Feliks Rączkowski - książka wyd. 1956
Opis
"Towarzyszenie organowe" do śpiewnika, "Wielbij duszo moja Pana" jest bodaj pierwszą publikacją tego rodzaju w Polsce po wojnie. "Towarzyszenie" przeznaczone jest dla organistów i sióstr zakonnych (grających w kaplicach klasztornych), zwłaszcza mniej zaawansowanych, którym dorabianie poprawnego akompaniamentu do wykonywanych melodii w kościele nastręcza pewne trudności. Układy są proste i tak pomyślane, by można było je wykonywać bez pedału. Większość pieśni zaopatrzona jest wstępem i zakończeniem. Wstęp należy grać na słabszych rejestrach, a po wstępie zrobić krótką przerwę przed rozpoczęciem właściwego akompaniamentu. Gdy organista intonuje, powinien również użyć cichych rejestrów do intonacji, a dopiero wejściu ludy winny towarzyszyć silniejsze głosy. Najlepiej, jeśli po odegraniu wstępu cały kościół rozpoczyna pieśń, jak to jest w zwyczaju na Śląsku. Organy nigdy nie powinny zagłuszać śpiewu ludu, a tylko go wspierać. Akompaniując, należy dbać o to, by organy nie pozostawały w tyle ze śpiewem, lecz by go raczej wyprzedzały o ułamek sekundy. Ważnym zagadnieniem jest kwestia rytmiki. Wierni mają skłonność do rozwlekania pieśni i śpiewania nierytmicznie. Poprawny akompaniament organów może w znacznej mierze ożywić śpiew ludu i wpłynąć na rytmiczne jego wykonanie. Zamieszczone w niniejszym zbiorze pieśni pod względem melodii i treści słownych zgodne są z brzmieniem pieśni zatwierdzonych przez Komisję Episkopatu.
