Jutro... 1930 r. - Andrzej Strug - książka wyd. 1930
Opis
"Gdy wszedł z powrotem do swojej celi, zawahał się w progu. Ale zasuwy szczęknęły, drzwi się zawarły. Tak, nie omylono się, jest u siebie. Długo jednak oglądał znajome sprzęty, dotykał się książek, papierów, pościeli w ciężkiej nieokreślonej zadumie. Wszystko było dawne, znajome. Wszystko stało na swoim miejscu. To nie jest to... To co innego. Chodził po celi, poszukując myślą zastanawiającej odmiany. Ale myśl nie układała się już w kształt pytania. Było w niej beztreściwe zdziwienie, było wahające się, niewiadomo ku czemu zmierzające usiłowanie. Coś należało odgadnąć, coś miało się przypomnieć. Jakaś rzecz bez imienia zacierała się, oddalała się w zapomnienie. Dopiero co przed chwilą urwała się ważna, rozpoczęta myśl. Coś ją przecięło. Mniejsza o to. Zdaleka stłumione przypływały jakby urwane odgłosy nieznajomej zastanawiającej melodji. Pochłaniały ją co chwila głośniejsze, rytmicznie wzmagające się i opadające fale tajemniczego szumu. Głębokie oddechy dźwięków wynurzały się kolejno i gasły. Gdzieś tam grają, gdzieś tam wiatr wieje."
