MROCZNA STRONA ULICY JACK HIGGINS
Opis
MROCZNA STRONA ULICY JACK HIGGINS ...
Zrobił krok naprzód. - I co teraz? Odpowiedzią na to pytanie był jeden ogłuszający cios z tyłu, zadany z tak ogromną siłą, że jego kręgosłup trzasnął jak spróchniały kij. Crowther dotknął czubkiem buta leżącego na ziemi wijącego się z bólu mężczyznę. - Do środka z nim, Billy. Żył jeszcze, gdy wpadał do studni głową w dół. Jego ciało dwa razy odbiło się od cembrowiny, ale nie czuł bólu. O dziwo jego ostatnią w pełni świadomą myślą było, że Hagen miał jednak rację. To był w rzeczywiści jego pogrzeb. Zaraz potem zimne wody zamknęły się nad nim i pogrążyły go w ciemnościach...
